Skip to content
Menu
Michał Cessanis na walizkach
  • O mnie
  • Współpraca
  • Spotkania podróżnicze
  • Kontakt
Michał Cessanis na walizkach

Umeå – miasto brzóz i uśmiechów

Posted on 15 września 201322 stycznia 2014

Leżące daleko na północy Szwecji miasto nie mieści się na wielu mapach Europy. Właśnie położenie tego nie za dużego szwedzkiego miasta było jednym z argumentów przeciwko, gdy Umeå (czytaj Umjo) ubiegało się o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2014. Dziwacznych przeszkód było jednak więcej. – Zanim nas wybrano, słyszałem że wykrzywiano się na dziwną dla obcokrajowców literkę „å”, którą mamy w nazwie – przyznaje dyrektor artystyczny Umeå 2014 Fredrik Lindegren.

Woman on a bike by the river in central Umeå.

Jednak wbrew temu i innym „ale” Umeå wygrało i będzie kulturalną stolicą równocześnie z łotewską Rygą. – Pokonała m.in. inne szwedzkie miasto Lund, znane z pięknej romańskiej katedry – mówi Daniel Zyśk, korespondent PAP w Szwecji. W Umeå zabytków tej klasy nie ma. Miasto oparte na drewnianej zabudowie spłonęło w 1888 r. Dziś pozostałością po tym wydarzeniu są szerokie ulice obsadzone brzozami. To drzewo Północy było atrybutem skandynawskiej bogini małżeństwa i rodziny Frigg. Innym symbolem miasta jest uśmiech. W zasadzie próbuje nim być z okazji przygotowań do „Stolicy Kultury”. Kobiety noszą w uszach kolczyki z uśmiechem, mężczyźni mają wpinki w klapach kurtek, dzieci biegają w dresikach z uśmieszkiem.

Miasto odwiedziłem z początkiem chłodnego i deszczowego czerwca 2013 r.
Wszędzie coś się budowało, przerabiało. No cóż, Umeå chce w 2014 r. pokazać się z jak najlepszej strony. Dobiegały więc końca największe inwestycje, m.in. na lotnisku, które jest rozbudowywane, oraz w centrum, gdzie powstają nowe obiekty kulturalne. W przyszłym roku zostaną otwarte nietypowe muzea: kobiet i gitar, z największą na świecie kolekcją tych instrumentów! Tymczasem nad rzeką Ume, dzielącą miasto na dwie części, powstało już imponujące Muzeum Fotografii. W tym rejonie zaplanowano większość imprez w 2014 r.

Są też nietypowe galerie sztuki, jak ta w salonie fryzjerskim przy Rådhusesplanade 12, gdzie można kupić obrazy absolwentów miejscowej uczelni Umeå universitet. – Stworzyłam miejsce, które ma pobudzać do kreatywności – mówi właścicielka Annica Elmberg. Jest tu m.in. niewielka czytelnia, gdzie odbywają się dyskusje o literaturze i sztuce, a szwedzka projektantka Johanna Nilsson sprzedaje naszyjniki i kolczyki z mosiądzu i srebra z kolekcji Brzoza.

A Margareta Sjöström i Jan Danielsson prowadzą popularną kawiarnioksięgarnię przy ul. Pilgatan 14. Miłośnicy literatury poczytają tu nie tylko kryminały Stiega Larssona, który mieszkał w Umeå (można wybrać się na wycieczkę śladami pisarza), ale zjedzą najlepsze w mieście rabarbarowe ciasto i wypiją rozgrzewającą imbirową herbatę.

Na mnie spore wrażenie wywarła inna atrakcja – nocleg w celach dawnego więzienia, gdzie otwarto hostel oraz restaurację. Po nocy można wybrać się na wycieczkę po terenie szpitala psychiatrycznego. W największym w Szwecji zamkniętym ośrodku odizolowania niegdyś przebywało aż tysiąc osób. Dziś to miejsce, gdzie dochodziło nawet do tortur, zamieniono na park rzeźb. Jedna z instalacji przedstawia porozrzucane wanny, które służyły do obezwładniania pacjentów.

INFORMATOR:

CO: Europejska Stolica Kultury 2014. Ten tytuł Umeå podzieli z łotewską Rygą.

ATRAKCJE: Wiele wydarzeń będzie nawiązywać do dziedzictwa ludu Saamów (Lapończyków), rdzennych mieszkańców terenów północnej Europy, w tym dzisiejszego Umeå. Nie zabraknie więc motywów związanych z hodowanymi przez Saamów reniferami czy pieśni zwanych joikami.

Tekst ukazał się w nr 09/2013 „National Geographic Traveler”

zdjęcia: Umea2014

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kategorie

Kraje

Archiwum

Szukaj

Kategorie

Znajdź

©2026 Michał Cessanis na walizkach | WordPress Theme by Superb WordPress Themes