Opublikowany właśnie raport specjalnej komisji ONZ może doprowadzić do przyjęcia sankcji przeciwko reżimowi w Pjongjangu – informuje „Rzeczpospolita”.
– Nie ma wątpliwości, że w Korei Północnej popełniane są zbrodnie przeciwko ludzkości – powiedział dziś reporterom Michael Kirby, przewodniczący Komisji Śledczej ONZ ds. Praw Człowieka w Korei Płn.
W tekście Bartosza Węglarczyka, wicenaczelnego „Rzepy” czytam m.in, że komisja na polecenie Rady Bezpieczeństwa ONZ prowadziła od kilku miesięcy dochodzenie w sprawie przestrzegania praw człowieka w Korei Płn. Komisja „ponad wszelką wątpliwość” doszła do wniosku, że Pjongjang dopuszcza się zbrodni poprzez osadzanie swych obywateli w obozach pracy, głodzenie ich, a także m.in. przez porwania.
Raport powstał na podstawie m.in. przesłuchań 300 uciekinierów z Korei Płn. oraz zdjęć satelitarnych. Kirby uważa, że raport musi wywołać reakcję Rady Bezpieczeństwa. Zapewne zaczną się tam teraz negocjacje dyplomatyczne w sprawie ewentualnych sankcji przeciwko Korei Płn – podaje „Rzeczpospolita”.
Tymczasem ja zaglądam na stronę polskiej ambasady w Korei Północnej. W dziale „aktualności” czytam m.in., że Ambasada RP w Pjongjangu po raz kolejny została lokalnym przedstawicielem Unii Europejskiej w KRLD i że w lipcu ubiegłego roku z tej okazji wyprawiono przyjęcie.
Jest też news o tym, że na zaproszenie strony koreańskiej przedstawiciele korpusu dyplomatycznego w Pjongjangu odwiedzili Pyongyang Basic Foodstuffs Faktory, oraz Rungra People’s Sport Park and International School for Football. Fabryka została odremontowana I zmodernizowana bez wsparcia kapitału zagranicznego. Obecnie zakład produkuje olej, witaminę E, sól rafinowaną, pastę sojową, sos sojowy oraz różne opakowania do w/w. Zaś w szkole futbolu uczą się i mieszkają chłopcy w wieku od 8 do 17. „To wyselekcjonowane talenty z całej KRLD” – chwali ich polska ambasada.
Urzędniczego bełkotu na stronie naszej ambasady (podobnie jak na stronie ambasady Korei Północnej w Polsce) jest więcej. Są np. takie kwiatki, jak ten:
„Międzynarodowa Wystawa Książki Naukowej i Technicznej organizowana jest pod patronatem Komitetu Współpracy Kulturalnej z Zagranicą KRLD, a miejscem wystawy jest Pheniański Wielki Pałac Studiów. Do tej pory książki były wystawiane przez : FR – Państwowa Biblioteka Główna, Syberyjski Oddział Akademii Nauk, Moskiewski Uniwersytet im Łomonosowa, uniwersytety z Dalekiego Wschodu FR, Chiny – Generalne Wydawnictwo Literatury Naukowo – Technicznej Chin, Japonia, RFN – Springer, Australia – Uniwersytet Greenfield, Dania – Uniwersytet Aalborg. Swoje odrębne stanowiska miały także tutejsze ambasady: Wielkiej Brytanii, Syrii, Libii , Mongolii i Polski”.
I następny:
„Pheniański Międzynarodowy Festiwal Filmowy organizowany jest od roku 1987 pod hasłem promowania „niezależności, pokoju i przyjaźni.” Na imprezie prezentowane są filmy z takich krajów jak m in. Niemcy, Chiny, Wielka Brytania, Rosja, Hiszpania, Indonezja, Japonia oraz Wietnam.
W Festiwalu udział bierze także Polska”.
O raporcie ONZ w zakładce „aktualności” nie ma jeszcze ani słowa. No cóż, dyplomacja to pewnie trudna sztuka i polscy urzędnicy na placówce w KRLD pewnie dobrze o tym wiedzą.
Piszę do mojego kolegi, znakomitego specjalisty od spraw międzynarodowych. Chcę poznać jego zdanie nt. naszej obecności w Korei Północnej.
Ja: Jak w obliczu raportu ONZ powinni zachować się nasi dyplomaci? Czy np. MSZ powinno wypowiedzieć się na ten temat?
Ja: Czy powinniśmy utrzymywać stosunki dyplomatyczne z Koreą Północną?
On: Nie chcemy żeby wyrzucili naszą ambasadę.
Ja: Bo?
On: Bo nasza ambasada jest jednym z nielicznych miejsc skąd można śledzić to co się tam dzieje z bliska.
Ja: I nie możemy krzyknąć że to draństwo? Mam wrażenie, że nasi dyplomaci siedzi tam cicho jak myszy kościelne.
On: To nie jest takie proste. Polska chciała zamknąć ambasadę ale USA nas poprosiły żeby tego nie robić.
zdjęcia: Wikipedia

