W wiosce Bat Trang położonej 16 km od Hanoi od ponad tysiąca lat wypala się ręcznie malowane zastawy obiadowe, patery, wazony, misy, donice. Wybrałem się tam po pamiątki z Wietnamu.
Już w XV w. do wioski bogatej w białą glinę, i położonej nad Rzeką Czerwoną, którą wiódł szlak handlowy, przybywały po porcelanę statki z Chin i Japonii.
Potem zaczęli ją kupować Holendrzy, Brytyjczycy i Portugalczycy. Ponoć tutejszych garncarzy rzemiosła nauczali w 1010 r. trzej uczeni, którzy powrócili z podróży po Chinach.
Wioska zaczęła się rozwijać, gdy król Ly Thai Do przeniósł stolicę Wietnamu do Thang Long (obecnie Hanoi). W każdym niemal domu powstawał warsztat. Bat Trang to ważne miejsce dla Wietnamczyków.
W jednym z warsztatów wisi powiedzenie namalowane na ścianie: Chciałbym wziąć z tobą ślub i kupić cegły z Bat Trang, by wybudować nam dom. W wiosce nie warto się spieszyć.
Przyjrzyjcie się pracy kolejnemu pokoleniu artystów, którzy z niezwykłym spokojem tworzą małe dzieła sztuki. I kupcie coś. Ceny nie są oszałamiające. Obiadowa zastawa dla sześciu osób kosztuje ok. 419 tys. dongów, czyli 70 zł.
Zobaczcie mój film z Bat Trang!
TYDZIEŃ W WIETNAMIE ZA 560 ZŁ? KLIKNIJ I PRZEKONAJ SIĘ, ŻE TO MOŻLIWE!



