Nie ma lepszego szwedzkiego przysmaku niż drożdżowe zwijane bułeczki cynamonowe. Kanelbulle są zwinięte jak ślimaki, posypane cukrem pudrem, chrupiące i rozpływające się w ustach. Jeśli podasz je gościom musisz mieć świadomość, że wszystkie znikną z talerza. Bo trudno oprzeć się ich smakowi.
Szwedzi tak uwielbiają kanelbulle, że ustanowili nawet święto tych drożdżówek (według nich pochodzą ze Skandynawii). Przypada 4 października. Tego dnia w Szwecji można spróbować wiele odmian tych ciastek, np. z dodatkiem miodu i kardamonu. Cynamonowe ślimaki uwielbiają też Finowie, przyjęły się również w Niemczech i Ameryce Północnej.
Podaję sprawdzony przepis na kanelbulle.
Składniki na 10 drożdżówek
Do przygotowania ciasta potrzebujemy:
20 g świeżych drożdży
250 g mąki
pół szklanki mleka
1 jajko
50 g cukru (najlepiej trzcinowy)
50 g masła
szczypta soli
Do nadzienia potrzebujemy:
3 łyżki cukru trzcinowego
2 łyżki cynamonu
1 jajko
30 g masła
cukier puder do dekoracji
Przygotowanie bułeczek:
Drożdże kruszymy, mieszamy z z letnim mlekiem oraz cukrem. Przykrywamy (najlepiej bawełnianą ściereczką) i odstawiamy do wyrośnięcia.
Kiedy drożdże wyrosną, dodajemy je do miski z połową przesianej mąki i jajkiem. Wszystko mieszamy i na godzinę stawiamy pod przykryciem w ciepłym miejscu np. w pobliżu kaloryfera. Po godzinie wsypujemy resztę mąki, cukier, dodajemy miękkie masło i szczyptę soli. Ciasto wyrabiamy energicznie, bo nie może lepić się do dłoni. I znów stawiamy w ciepłym miejscu na ok. 20 minut. Po tym czasie ciasto należy rozwałkować, tak by miało kształt prostokąta. Smarujemy je masłem, cukrem, a na końcu cynamonem. Zawijamy jak roladę i kroimy w plasterki. Nasze ślimaczki znów odkładamy na 20 minut pod ściereczkę.
Przed włożeniem do piekarnika ciastka smarujemy jajkiem i pieczemy przez ok. 7 minut w temperaturze 250 stopni.

